sobota, 4 lutego 2012

Poker

Dzisiaj był bardzo krótki dzień. W sumie, jak się wstaje o 13,30 to tak jest :D
Na dobrą sprawę nic ciekawego się dzisiaj nie wydarzyło.
Spakowałam się i jutro ok 14,30 wyjeżdżam do Kościeliska. Rano jeszcze idę do Pogorii upolować jakieś tanie spodnie, może mi się uda ;)

Dodaję jakieś zdjęcia z Węgierskiej górki, które pewnie już dodawałam nieraz, ale tak strasznie je lubię, że nie przejmuję się tym :)
Z chęcią pojechałabym na tą wycieczkę jeszcze raz pomimo wszystkich nieprzyjemności. Tym razem poszłabym na tego pokera... taka okazja zdarza się niestety tylko raz :(
Jeśli mi się uda, to zabiorę laptopa w góry i będę na bieżąco dodawała notki. Jak na razie, zdjęcia...






Papa bystrzaki :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz