Ferie się powoli kończą, co mnie strasznie dołuje. Czekam na wiosnę i na długi majowy weekend, bo może uda nam się wyrwać do Kościeliska ;) W lato najprawdopodobniej też tam pojedziemy <jupi>
Na wyjeździe pojeździłam trochę na nartach, ale skończyło się to ogromnym siniakiem na kolanie :/
Standardowo odwiedziłam Krupówki.. nie przepadam za nimi, ale tam jest ten wspaniały klimat ^^
Byłam na Gubałówce i w Dolinie Kościeliska. Masakra... Ludzi prawie tyle co na Krupówkach :D
Dodam dzisiaj trochę zdjęć a innym razem resztę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz