sobota, 29 października 2011

Jak dla mnie, to był remis !

Dzień spędziłam całkiem miło.
 Pojechałam z mamą na cmentarz i do cioci. Bardzo mi jej żal. Nie jest już najmłodsza, i mało kto ją odwiedza. Bardzo się cieszyła z naszej wizyty. Później wróciłam do domu, ponieważ mama zrezygnowała z oglądania dywanów. Zgadałam się s dziewczynami i poszłyśmy na mecz. Mało co z niego pamiętam





                             










                                               








                               








  








Kebab

Wczoraj  postanowiłam się wybrać z Matyldą żebym mogła zrobić zdjęcia na konkurs. Właśnie gdy wychodziłam z domu dostałam smsa od Konrada, że są w parę osób na osiedlu i zbierają ekipę. Pomyślałam, że czemu nie. Poszłam więc do nich. Po bardzo długim przywitaniu z Piotrem, postaliśmy chwilę po czym poszłam do Roksany. Wyszłyśmy razem i właśnie szła Matylda. Poszliśmy w stronę centrum. Pod PKZem spotkaliśmy Yvesa. Naprawdę świetnie wyglądał.
Ogólnie było fajnie, mimo, że Piotr, Konrad i Olgierd nam uciekli a Mateusz miał to wszystko w dupie jedząc kebaba ( :D ). Tak. Uważam,że to wyjście można zaliczyć do udanych :)