sobota, 23 czerwca 2012

Down with the trumpets

Witam wszystkich po dosyć długiej przerwie.


Mamy piątek 22 czerwca, co oznacza, że dzisiaj o godzinie 12,00 wystawione zostały wszystkie oceny końcoworoczne. Jakoś tego nie czuję. Tych całych wakacji i w ogóle. Kiedyś bardziej się przejmowałam ocenami i średnią, a teraz mi przeszło. Paska oczywiście nie będzie, ale za rok dam z siebie wszystko :)



Ostatnio byłam na trzydniowej wycieczce szkolnej do Zakopanego. Mam niestety niewiele zdjęć.
 Bawiłam się świetnie, z wyjątkiem chrapania Inez -.-
Szkoda tylko, że nasza klasa podzieliła się na dwa obozy, ale trudno.


Co robię jak nie przesiaduję na dworze? Mecze, mecze i jeszcze raz mecze. Dzisiaj na przykład oglądałam świetny mecz Niemcy - Grecja. Zakończył się wynikiem 4:2. To były niesamowite emocje. 


W sobotę (czyli za równy tydzień) wyjeżdżam do Zakopanego. Pojedziemy pociągiem w ok 7 osób. Mam nadzieję, że będzie tam telewizor, ponieważ 1 lipca będzie finał Euro 2012 ! Jak przypuszczam zakończy się zwycięstwem Hiszpanii. 

Jutro zapowiada się dosyć ciekawy dzień. Może uda mi się gdzieś wyrwać. Mam wielką ochotę na kino. 


Wczoraj oglądałam na MTV Live koncert bardzo fajnego zespołu Rizzle Kicks. Mam na ich punkcie obsesję :D

Oto jedne z ich piosenek: 


Nie zanudzam już i idę spać, bo już po północy.
Bywajcie bystrzaki :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz