niedziela, 22 kwietnia 2012

SZCZUR ZE ZMIOTŁOM

Witam ^^
Właśnie siedzę u Martyny w domu i czekamy na Familiadę.
Nawet nie myślałam, że tak zakończy się moje wyjście do kościoła.
Tak jak obiecałam panu P.Ł.P.W. opiszę wczorajszy dzień.
Wstałam ok godziny 9.00. Później przygotowałam się do projektu edukacyjnego. Ok godziny 12.00 pojechałam do szkoły. Wróciłam ok godziny 14.00. a ok godziny 15.00 dostałam propozycję wyjścia do Pogorii na jakże cudowny zespół Feel. Niestety spóźniłam się 4 MINUTY (co nie zostanie mi wybaczone do końca życia). Po godzinie oczekiwania na inne osoby i słuchania dziwnej muzyki na telefonie pana P.Ł.P.W. poszlismy na Orlik. Później byliśmy w parku i do domu. Razem zajęło to ok 5 godzin.

Dzisiaj po kościele (od godziny 10.00 jestem u Martyny, gdzie ma miejsce pieczenie chleba.


Bywajcie bystrzaki :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz