Witam!
Ostatnio zrobiłam pourodzinowe przyjęcie urodzinowe. To dlatego, że urodziny obchodzę 23 sierpnia, a w wakacje mało kto ma czas się spotkać. Nie. Powiem inaczej. Nie można ustalić terminu, który odpowiadałby każdemu. Tak więc urodziny odbyły się w październiku. Było fantastycznie. Dostałam masę prezentów. Jeden, który bardzo utkwił mi w pamięci to worki na śmieci, gumowa kaczuszka, BOLOK i plastikowa lalka z sukienką. Ci co znają Pablito domyślają się,że to prezent właśnie od niego. Nie mylą się!
Cała impreza była świetna, ale to głównie dzięki wam kochani, jeszcze raz dziękuję :*
PS Szkoda, że nie było naszej kochanej Mati <3
PS Szkoda, że nie było naszej kochanej Mati <3
Oto niektóre ze zdjęć...
Bywajcie bystrzaki :D