Witam.
Nie wiem jak Wy, ale ja już zaczynam weekend ^^
Jadę jutro z dziadkami i rodzicami do Ustronia. Spędzę tam cały dzień i zamierzam wrócić wieczorem.
W sobotę zapowiada się ciężki dzień. Nie dość, że przez cały dzień będę sprzątała całe mieszkanie na błysk, to jeszcze wieczorem nie zabraknie wrażeń. Mam nadzieję :)
Na poniedziałek znowu tak dużo zadali. Nauczyciele chyba myślą, że uczniowie, to jakieś roboty zaprogramowane na samo wykonywanie prac domowych, uczenie się i kompletny brak życia towarzyskiego.
Ostatnio nie chciało mi się dodać zdjęć z Wrocławia. Może to i dobrze, bo będę miała co dodawać przez najbliższe miesiące. Oczywiście nie mogę zapomnieć o zdjęciach z Pogorii, gdzie swoją drogą było wspaniale :)
Dzisiaj był całkiem przyjemny dzień. Dostałam całkiem fajne oceny z chemii (jak na moje intelektualne możliwości), chociaż oceną z matematyki jestem zawiedziona. Ciekawa jestem jaką ocenę dałby normalny człowiek za 10/14 puntów i czy doliczyłby do punktacji punkty za zadanie dodatkowe -.-
No cóż... muszę to jakoś przeżyć ;)
Kontynuując opowieść o moim dzisiejszym dniu. Spędziłam go w miłym towarzystwie i najadłam się pyszną bagietką i kabanosami <3 (Natalia, bez skojarzeń :D )
Innym razem opowiem co widać na zdjęciach, bo ja już usypiam nad laptopem, a rano trzeba wstać ;)
Dobranoc bystrzaki :D